W niedzielę 7 kwietnia byliśmy na meczu reprezentacji piłkarzy ręcznych w Ergo - Arenie, jak to często pisze prasa, na pograniczu Sopotu i Gdańska. Eliminacje mistrzostw Europy 2014, bilety kupione dużo wcześniej. Przyjechaliśmy pół godziny przed meczem i nie zdążyliśmy na hymny. Staliśmy 25 minut w gigantycznej kolejce do wejścia. Do obiektu zaprojektowanego nowocześnie i z rozmachem. Część kibiców weszła w połowie pierwszej części meczu. Stali za nami jakieś 100 metrów. Ktoś nie pomyślał... Dupek jakiś...
W zeszłym roku osoba projektująca oznajmiła nam bez żadnego zahamowania, że za projekty, które robi, bierze minimalne wynagrodzenie. Ma zamiar odbić sobie na prowizji, której oczekuje od nas. Za naszą pracę, znajomość tematu, wyrobione układy powinniśmy tej osobie zapłacić, bo ona nie ma tyle pewności siebie, by zażądać wynagrodzenia za to co robi. Bzdura? Nie! Tak jest łatwiej. Dupki tak mają...
Agata, moja przesympatyczna koleżanka z AZSu kocha góry. Agata była już w górach dalekich, bliskich, wysokich i niskich. Rozmawialiśmy o jej ostatniej wyprawie. Zaczyna wątpić w koleżeńskość, w " młode pokolenie w górach, które dba o partnera". W zeszłym roku, na podejściu na Mont Blanc poczuła się źle. Została sama, ekipa poszła dalej. Szczytu nie zdobyła, wracała samotnie, przypuszczam w nastroju pełnym obaw. Poszła w góry z dupkami...
Pomagasz komuś, ktoś jest w trudnej sytuacji. Mija trochę czasu, ktoś już pomocy twojej nie potrzebuje, daje radę. Nagle zapomina, że jesteś, a jak tylko ty coś będziesz potrzebować, ktoś zniknie na zawsze z twojego życia. Ktoś - dupek...
Od dupków w projektowaniu, od dupków w każdej postaci strzeż i broń nas Panie.....