Gdy człowiek się budzi, powoli wraca z przeróżnych sennych światów, powinien zrobić parę rzeczy. Po pierwsze podziękować Stwórcy, że to się stało. Po drugie pogadać ze swoim Aniołem Stróżem o tym co jest i o tym co się ewentualnie zdarzy. Po trzecie powinien zmówić modlitwę, zaczynającą się od słów: OD PYCHY, BAŁWOCHWALSTWA, SAMOUWIELBIENIA, DUMY FAŁSZYWEJ WYBAW MNIE PANIE.... Ta krótka modlitwa nie ma pozbawiać mnie pewności siebie, właściwej samooceny czy wreszcie uśmiechu na twarzy. Ma mnie po prostu uratować, by nie zlecieć na łeb, na szyję z miejsca gdzie się do tej pory wdrapałem. Piszę w pierwszej osobie liczby pojedynczej, bo mi się to należy. A jeżeli ktoś chciałby potraktować to jako radę, to bardzo proszę, chyba warto...
Każdy jest inny. Wiem, to bardzo odkrywcze stwierdzenie. Jednak tym razem w kontekście charakteru, tworzenia i oceny tego, co ktoś tworzy. Znam cudownych ludzi, którzy pomagają innym w sposób wspaniały i są anonimowi. Tworzą świat tym innym. I nie oczekują poklasku, robią to co czują i już. Poklask wręcz ich peszy i im przeszkadza w normalnym, oczywiście w ich mniemaniu, funkcjonowaniu. Znam też takich ludzi, którzy zachowują się jak kwoka, która po zniesieniu jajka robi wiele hałasu po to, żeby się pochwalić i żeby całe podwórko o tym fakcie wiedziało. No i oczywiście, żeby gdakało, gęgało, szczekało, miałczało, ryczało i jakie tam jeszcze dźwięki podwórko może z siebie wydać. O czym? Oczywiście o tym, jaka ta kwoka jest wspaniała. Wiem, że w dobie rolnictwa Unii Europejskiej pojechałem z tym podwórkiem grubo. Jednak kwoki się zawsze znajdą. Są też tacy, którym pewność siebie jest bardzo daleka a robią całkiem przyzwoite rzeczy. Tylko nikt ich w tym nie upewni i te rzeczy robią rzadko albo wręcz przestają je robić.
Projektowanie wnętrz jest procesem tworzenia. Kto to robi stara się "raczej" robić to najlepiej. Tym bardziej, że projektant wnętrz to zawód, z którego wykonujący go musi wyżyć czyli musi zarabiać pieniądze. Zarabianie pieniędzy jest związane z marketingiem czyli z działaniami, które mają ułatwić sprzedaż albo odwracając sprawę, mają ułatwić zakup. Projektant wnętrz sprzedaje swoją usługę projektową czyli sprzedaje projekt. Za projektem idzie jego realizacja. I właśnie to jest to kurze jajko.
Według moich obserwacji około 80% projektantów, może nawet więcej, nie uwiecznia swoich realizacji. W rozmowie z potencjalnym klientem nie jest w stanie pokazać wyników swoich prac. I żeby nie było - wizualizacje się nie liczą! Zwizualizować można wszystko. Nawet Pałac Kultury i Nauki albo Pałac Buckingham lub katedrę w Sienie. Oczywiście wizualizacje są bardzo ważne, ale na zupełnie innym etapie procesu projektowania. A potencjalny inwestor chce wiedzieć komu ma zaufać. Chce wiedzieć co zrobiła osoba, przed którą ma się otworzyć opowiadając przy okazji wywiadu o swoich najbardziej prywatnych sprawach. Dlaczego tak dużo projektantów pozbawia się tak ważnego narzędzia pracy jakim jest zbiór własnych realizacji? Przecież nic tak dobrze nie świadczy o projektancie jak jego prace i zadowolenie jego klientów. Wiem, że niektórzy nie zamieszczają na swoich stronach internetowych czy tez w mediach społecznościowych zdjęć realizacji obawiając się kopiowania własnych pomysłów. Można jednak zrobić takie zdjęcia, które nie pokażą całych planów a tylko detale, które pokażą kunszt projektu. Zaintrygują przyszłych klientów, zanęcą zupełnie jak w wędkarstwie. Zdjęcia pełnych planów niech trafią zaś do portfolio. Przydadzą się przy pierwszej rozmowie z klientem. Szczególnie Złote Jaja. Nie ma się co się ich wstydzić. Wręcz przeciwnie... To nie PYCHA, to nie BAŁWOCHWALSTWO, to nie jest SAMOUWIELBIENIE... To nie jest DUMA FAŁSZYWA. To jest po prostu MARKETING...
Warto się chwalić. Byle mieć świadomość i rozumieć wartość MODLITWY z poranka...
renek
O radościach i smutkach projektowania, o materiałach, z których można robić cuda wianki
niedziela, 9 lipca 2017
sobota, 15 października 2016
Warto być sobą... Trochę o muzyce, która też może projektować!!!
Warto być sobą... W każdym momencie i w każdej sytuacji. Najbardziej wkurza mnie, że niektórzy ludzie zapominają jak się odnaleźli, od kogo się czegoś w życiu nauczyli. Cudownie, że idą własną drogą. Tylko wymazywanie gumką myszką, ok klawiszem DELETE, spraw, które były i z różnych powodów dla nich nie istnieją w danym momencie jest dla mnie niezrozumiałe... Pewnie można to skwitować: TAKIE CZASY... TERAZ TAKIE WIATRY WIEJĄ... Pewnie tak... No to ja, mam w dupie takie wiatry... Ale nie po to się daje, żeby potem oczekiwać rewanżu... Abstrahując od tego, że nigdy niewiadomo co życie przyniesie, jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość. Dni których nie znamy - cudownie zaśpiewał Marek Grechuta. Jakie mądre to słowa...
Muzyka potrafi wyrażać wiele emocji, nastrojów, odczuć. Przyszło mi do głowy, że muzyka potrafi również wyrażać wnętrza nie tylko duszy, ale również wnętrza projektowanych miejsc. Najprościej to pokazać tematycznie, bo chyba w sposób oczywisty przychodzi do głowy czym różniłby się pub, w którym miałby być grany głównie heavy metal od discopolowej tancbudy. Jednak czy jest możliwe pokazanie charakteru wnętrza domu, mieszkania poprzez muzykę?... Zadając pytanie inwestorowi o muzykę jakiej słucha jesteśmy w stanie przewidzieć jaką koncepcję wnętrza zaakceptuje?
Są takie utwory jak Scarborough Fair czy The Sound Of Silent zagrane i zaśpiewane przez duet Simon & Garfunkel. Gdyby tą muzykę przełożyć na projekt wnętrza, jakby to wyglądało? Jaka królowałaby tam kolorystyka? A jaka w pomieszczeniach fana Road To Hell kapeli AC piorun DC?...
Są wnętrza wpadające w rytm włoskiej Tarantelli Napolitany,
tańca i filozofii Greka Zorby,
skrzypiec Nigela Kennedy w Ederlezi,
tanga w wykonaniu Gabrielle Anwar i Al Pacino,
czy wreszcie Little Wing Hendrix'a choć w wykonaniu Stevie Ray Vaughan'a. Bo Jimi niestety zaniedbał ten utwór moim skromnym zdaniem... Poczuli go Clapton, Santana czy Sting. I wielu innych. Szkoda, bo to ważny dla mnie utwór od pewnego czasu...
Trzeba tą muzykę inwestora poczuć, zobaczyć. Przełożyć na rysunki wykonawcze, wizualizacje. Wyobrazić sobie wspomnianą kolorystykę.
Na pewno nie jest to łatwe, bo trzeba wyzwolić własną wrażliwość. Ale jakie mogłoby to być cudowne i piękne...
renek
Muzyka potrafi wyrażać wiele emocji, nastrojów, odczuć. Przyszło mi do głowy, że muzyka potrafi również wyrażać wnętrza nie tylko duszy, ale również wnętrza projektowanych miejsc. Najprościej to pokazać tematycznie, bo chyba w sposób oczywisty przychodzi do głowy czym różniłby się pub, w którym miałby być grany głównie heavy metal od discopolowej tancbudy. Jednak czy jest możliwe pokazanie charakteru wnętrza domu, mieszkania poprzez muzykę?... Zadając pytanie inwestorowi o muzykę jakiej słucha jesteśmy w stanie przewidzieć jaką koncepcję wnętrza zaakceptuje?
Są takie utwory jak Scarborough Fair czy The Sound Of Silent zagrane i zaśpiewane przez duet Simon & Garfunkel. Gdyby tą muzykę przełożyć na projekt wnętrza, jakby to wyglądało? Jaka królowałaby tam kolorystyka? A jaka w pomieszczeniach fana Road To Hell kapeli AC piorun DC?...
Są wnętrza wpadające w rytm włoskiej Tarantelli Napolitany,
skrzypiec Nigela Kennedy w Ederlezi,
tanga w wykonaniu Gabrielle Anwar i Al Pacino,
czy wreszcie Little Wing Hendrix'a choć w wykonaniu Stevie Ray Vaughan'a. Bo Jimi niestety zaniedbał ten utwór moim skromnym zdaniem... Poczuli go Clapton, Santana czy Sting. I wielu innych. Szkoda, bo to ważny dla mnie utwór od pewnego czasu...
Trzeba tą muzykę inwestora poczuć, zobaczyć. Przełożyć na rysunki wykonawcze, wizualizacje. Wyobrazić sobie wspomnianą kolorystykę.
Na pewno nie jest to łatwe, bo trzeba wyzwolić własną wrażliwość. Ale jakie mogłoby to być cudowne i piękne...
renek
środa, 13 maja 2015
DETAL - początek projektu
Zdarza się, że projekt bierze początek w detalu. Oczywiście detal jest tu pojęciem umownym - to może być wielki stół w określonym stylu, wielka babcina komoda, z którą nie chcemy się rozstać, bo jesteśmy z nią związani emocjonalnie. Może to być lampa, sofa, płytka ceramiczna, mozaika, tapeta albo bateria umywalkowa....
Niestety, nie jest to takie proste, bo wymaga to ze strony projektanta trochę przygotowania, aby w stosunku do inwestora, taka procedura zadziała... I absolutnie, nie jest to pomysł na naciąganie klienta... Nie ma mowy o działaniu tylko marketingowym... Klient, Inwestor, ma wolną wolę wyboru... Myśląc o DETALU, który może być początkiem projektu, chciałbym po prostu zwrócić uwagę na fantastyczne tego przykłady... Oczywiście moim zdaniem :) I mam świadomość, że jest to tylko moje zdanie...
LAMPA
Cudna prawda? Historia powstania tej lampy to jest już powód, aby zainteresować INWESTORA, aby chciał ją mieć... :) Niemniej każdy z nas, patrząc na tą lampę, może mieć sto ( stosiedemnaście ;) ) powodów, aby TA LAMPA pojawiła się w projekcie tworzonym dla INWESTORA...
Oczywiście charakter tej lampy może również zasugerować pomysł na wnętrze. Pokój dzienny w stylu fotograficznego studio? Mamy to..... Detal zrobił wnętrze.
BATERIA
Baterie THG Paris to dzieła sztuki, biżuteria, fantastyczne pomysły i perfekcyjne wykonanie. Uważam, że warto o nich pamiętać nie do końca mając pomysł na styl łazienki. Praktycznie każda ten styl narzuca i wystarczy tylko trafić w gust inwestora.
R. W. ATLAS to styl industrialny. Nierdzewna umywalka, miska WC, odpowiednie płytki i gotowe....
Pisać, że jest idealna do loftu....? Truizm.....
TAPETA
"Nie mam pomysłu na sypialnię... Byłam już w tylu miejscach i nic mnie nie zainteresowało..."
"To obejrzyjmy tapety. Na pewno coś nam przyjdzie do głowy."
Prawdopodobny dialog? Jak najbardziej! Tapeta potrafi zasugerować styl i kolorystykę. Problem rozwiązuje się dość szybko. I nie tylko w sypialni...
PŁYTKI CERAMICZNE
Bardzo podobnie mogą zadziałać płytki ceramiczne. W przypadku łazienek zresztą jest tak prawie zawsze. Płytki na zdjęciu to płytki IRIS Ceramica seria VICTORIA. Wygląd i nazwa sugerują styl :)
Oczywiście koncepcję łazienki projektant może zacząć od baterii lub na przykład umywalki...
UMYWALKA
Nowoczesny kształt, który znów lekko narzuca styl, kolor, który może być akcentem... Do tego odpowiednia bateria. Taki element jak ta umywalka włoskiej firmy Glass Design jest kamykiem, który porusza lawinę :)
MOZAIKA
O mozaikach SICIS'a pisałem. W kontekście wzorów z kwiatami. Tu mozaika trochę inna, ale i kontekst inny. Dość odważny przykład, wiem... Ale jakie to robi wrażenie...! Może to salon, może to pokój SPA. Sypialnia?... A niech by była jeżeli ktoś spędził jakiś czas w dżungli. Znając możliwości firmy SICIS, to robią takie detale, że można wszystko, przy odpowiednim budżecie...
Tych kilka przykładów to tylko próba wskazania jednej z dróg w projektowaniu. Warto mieć w swoim portfelu materiałów własne ekstrasy, które mogą kiedyś pomóc ruszyć z miejsca, gdy inwestor tak do końca nie wie co chciałby uzyskać.
Przynajmniej tak mi się wydaje...
renek
Niestety, nie jest to takie proste, bo wymaga to ze strony projektanta trochę przygotowania, aby w stosunku do inwestora, taka procedura zadziała... I absolutnie, nie jest to pomysł na naciąganie klienta... Nie ma mowy o działaniu tylko marketingowym... Klient, Inwestor, ma wolną wolę wyboru... Myśląc o DETALU, który może być początkiem projektu, chciałbym po prostu zwrócić uwagę na fantastyczne tego przykłady... Oczywiście moim zdaniem :) I mam świadomość, że jest to tylko moje zdanie...
LAMPA
Cudna prawda? Historia powstania tej lampy to jest już powód, aby zainteresować INWESTORA, aby chciał ją mieć... :) Niemniej każdy z nas, patrząc na tą lampę, może mieć sto ( stosiedemnaście ;) ) powodów, aby TA LAMPA pojawiła się w projekcie tworzonym dla INWESTORA...
Oczywiście charakter tej lampy może również zasugerować pomysł na wnętrze. Pokój dzienny w stylu fotograficznego studio? Mamy to..... Detal zrobił wnętrze.
BATERIA
Baterie THG Paris to dzieła sztuki, biżuteria, fantastyczne pomysły i perfekcyjne wykonanie. Uważam, że warto o nich pamiętać nie do końca mając pomysł na styl łazienki. Praktycznie każda ten styl narzuca i wystarczy tylko trafić w gust inwestora.
R. W. ATLAS to styl industrialny. Nierdzewna umywalka, miska WC, odpowiednie płytki i gotowe....
Pisać, że jest idealna do loftu....? Truizm.....
TAPETA
"Nie mam pomysłu na sypialnię... Byłam już w tylu miejscach i nic mnie nie zainteresowało..."
"To obejrzyjmy tapety. Na pewno coś nam przyjdzie do głowy."
Prawdopodobny dialog? Jak najbardziej! Tapeta potrafi zasugerować styl i kolorystykę. Problem rozwiązuje się dość szybko. I nie tylko w sypialni...
PŁYTKI CERAMICZNE
Bardzo podobnie mogą zadziałać płytki ceramiczne. W przypadku łazienek zresztą jest tak prawie zawsze. Płytki na zdjęciu to płytki IRIS Ceramica seria VICTORIA. Wygląd i nazwa sugerują styl :)
Oczywiście koncepcję łazienki projektant może zacząć od baterii lub na przykład umywalki...
UMYWALKA
Nowoczesny kształt, który znów lekko narzuca styl, kolor, który może być akcentem... Do tego odpowiednia bateria. Taki element jak ta umywalka włoskiej firmy Glass Design jest kamykiem, który porusza lawinę :)
MOZAIKA
O mozaikach SICIS'a pisałem. W kontekście wzorów z kwiatami. Tu mozaika trochę inna, ale i kontekst inny. Dość odważny przykład, wiem... Ale jakie to robi wrażenie...! Może to salon, może to pokój SPA. Sypialnia?... A niech by była jeżeli ktoś spędził jakiś czas w dżungli. Znając możliwości firmy SICIS, to robią takie detale, że można wszystko, przy odpowiednim budżecie...
Tych kilka przykładów to tylko próba wskazania jednej z dróg w projektowaniu. Warto mieć w swoim portfelu materiałów własne ekstrasy, które mogą kiedyś pomóc ruszyć z miejsca, gdy inwestor tak do końca nie wie co chciałby uzyskać.
Przynajmniej tak mi się wydaje...
renek
środa, 22 października 2014
Mozaiki są jak kwiaty z bajki
Oczywiście nie wszystkie. Jest jednak firma, która tworzy takie rzeczy. Tworzy rzeczy niewiarygodne, wspaniałe, zatykające dech w płucach. Jedyna taka, jedyna w swoim rodzaju. To oczywiście SICIS. A właściwie SICIS The Art Mosaic Factory. W pełnej nazwie jest wszystko. Artyzmem w tej fabryce doprawdy jest prawie wszystko. Od produkcji szkła we własnej hucie, poprzez wzornictwo, dobór kolorów i w końcu wykonanie. Ilekroć tam jestem, jestem zawsze pod niewyobrażalnym wrażeniem, że można tworzyć tak wspaniałe dzieła sztuki. W ostatnim czasie czujemy w firmie nawrót wśród projektantów do jednego z katalogów. To od tego katalogu wziął się tytuł posta:
Flower Power. Właściwie niech obrazy mówią za siebie... Na razie zwracam uwagę na kolorystykę i wzornictwo...
To tylko przykłady. Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć cały katalog, podeślę. I nie tylko Flower Power. Tematów jest dużo, dużo więcej. Jednak Flower Power pokazuje jakim artyzmem nacechowane są mozaiki SICIS'a. Szkło barwione jest w masie co daje głębię kolorów i nasycenie. Minimalne ubytki też nie są groźne, bo przecież wyjdzie z pod spodu dokładnie ten sam materiał.
Co do jakości wykonania, warto zerknąć na następne zdjęcie.
To nie jest "pikselowa" układanka. Wzór tworzą odpowiednio docięte elementy. Odpowiednio co do wielkości i kształtu. To robota prawie jubilerska. Wykonują ją absolwentki specjalnej szkoły z Ravenny. Ta szkoła działa podobnie do Akademii Sztuk Pięknych - wychowuje artystów.
Zdjęcie zrobiłem swoim SUPER TELEFONEM to i jakość nie najlepsza, ale widać jak pracuje się w tej fabryce! Czapki z antresoli, gdzie jest showroom, lecą z głów ;)
SICIS'owe obrazy wykonane z mozaiki to nie tylko kwiaty. Warto wejść na ich stronę, aby poznać geniusz tej firmy. Warto naładować magazynek przed kolejną rozmową z inwestorem, aby przekonywać do możliwości obcowania z takim produktem na co dzień. I niekoniecznie muszą być to aż tak wspaniałe elementy. SICIS w każdej łazience, hasło, które parę lat temu wymyśliłem jest jak najbardziej aktualne. Bo można mieć mozaikę SICIS'a za naprawdę niewielkie pieniądze. Jeżeli kogoś to interesuje, to bardzo proszę o kontakt... :)
renek
Flower Power. Właściwie niech obrazy mówią za siebie... Na razie zwracam uwagę na kolorystykę i wzornictwo...
To tylko przykłady. Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć cały katalog, podeślę. I nie tylko Flower Power. Tematów jest dużo, dużo więcej. Jednak Flower Power pokazuje jakim artyzmem nacechowane są mozaiki SICIS'a. Szkło barwione jest w masie co daje głębię kolorów i nasycenie. Minimalne ubytki też nie są groźne, bo przecież wyjdzie z pod spodu dokładnie ten sam materiał.
Co do jakości wykonania, warto zerknąć na następne zdjęcie.
To nie jest "pikselowa" układanka. Wzór tworzą odpowiednio docięte elementy. Odpowiednio co do wielkości i kształtu. To robota prawie jubilerska. Wykonują ją absolwentki specjalnej szkoły z Ravenny. Ta szkoła działa podobnie do Akademii Sztuk Pięknych - wychowuje artystów.
Zdjęcie zrobiłem swoim SUPER TELEFONEM to i jakość nie najlepsza, ale widać jak pracuje się w tej fabryce! Czapki z antresoli, gdzie jest showroom, lecą z głów ;)
SICIS'owe obrazy wykonane z mozaiki to nie tylko kwiaty. Warto wejść na ich stronę, aby poznać geniusz tej firmy. Warto naładować magazynek przed kolejną rozmową z inwestorem, aby przekonywać do możliwości obcowania z takim produktem na co dzień. I niekoniecznie muszą być to aż tak wspaniałe elementy. SICIS w każdej łazience, hasło, które parę lat temu wymyśliłem jest jak najbardziej aktualne. Bo można mieć mozaikę SICIS'a za naprawdę niewielkie pieniądze. Jeżeli kogoś to interesuje, to bardzo proszę o kontakt... :)
renek
wtorek, 7 października 2014
Jakie to trudne... :D
Z wielu przyczyn zaniechałem... Zaniechałem pisanie bloga... Przez wiele zmian w moim życiu, przez małą ilość komentarzy ;) trochę przez brak czasu... Może trochę bardziej przez brak czasu niż przez obawę po co ja to robię... Nie pisząc o wnętrzach, o wspaniałym sukcesie siatkarzy, który mnie doprowadził do niewiarygodnej radości i prawie ekstazy w gronie przyjaciół, po wielu miesiącach postanowiłem zajrzeć na swojego bloga... I bardzo się zdziwiłem, bo przez te miesiące BRAKU AKTYWNOŚCI z mojej strony pojawiło się tyle wyświetleń, że wracam do tego procederu :D Może komuś się to jednak przyda... Może ktoś z moich wypocin jakoś skorzysta... Może to nie jest takie bez sensu... Jakie to trudne :D
renek
renek
![]() |
| Radość Polaków po wygranej 3:2 z Brazylią w meczu grupy H. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski |
wtorek, 29 kwietnia 2014
Meble to jak ciuchy...
Oczywiście, że tak... Tylko ciuchy łatwiej zmienić. Meble deko trudniej. Jednak moda na ciuchy wbrew pozorom zmienia się tak często jak moda na meble. Świadczy o tym między innymi ilość targów.... Meblowych oczywiście....
Moda może być na kolorystykę, fakturę, styl. Ostatnie lata to białe lakierowane meble biły wszelkie rankingi popularności. Biel dominowała po tym jak z pierwszego miejsca wysadziła czerń. Od zeszłego roku szarości są chyba najbardziej pożądane, nie tylko w meblowych tematach… Tak to się będzie zmieniać jak zawsze się zmieniało.
Styl mebli jest narzucony przez styl całego wnętrza. Dom, mieszkanie rzadko łączą różne style. Czy jest to klasyka, art nouveau,
formy nowoczesne, skandynawskie, styl rzymski czy prowansalski
zawsze będzie to odbicie duszy inwestora i projektanta. Jednak zdarzają się pytania inwestora: a co ostatnio jest modne?… Wtedy trzeba być na bieżąco w obecnych trendach. Dzięki obecności na znanych targach, dzięki poszukiwaniom u różnych źródeł, co dziś jest bardzo ułatwione.
W naszym kochanym kraju, mlekiem i miodem płynącym, wracają meble w stylu PRL…
Jeżeli się jeszcze z tym nie spotkaliście, to uwierzcie, że tak jest. Moda na takie meble zaczyna panować pośród dwudziestoparolatków. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło… Może przez MISIA Barei, ALTERNATYWY 4 albo inne kultowe filmy. Kolejny raz, gdy trafiają do nas moi znajomi ze szkoły, pomagający swoim dzieciom w urządzaniu ich mieszkań, z zażenowaniem mówią, że ich pociechy chcą wnętrze w stylu PRL.
Moda jak ciuchy… Zatacza koła. Ja nigdy nie rozumiałem od czego zależy moda na szerokość nogawek spodni. Od rurek do dzwonów, od dzwonów do rurek… I o co w tym wszystkim chodzi?!….
Z parówką w dupie!!!! I po co ona ją sobie tam wsadzała?!…..
Oby i na to moda nie przyszła…
renek
Kobiety najczęściej ( chyba ;) ) chcą zmieniać meble w kuchni..... Wcale, ale to wcale, nie sugeruję tym stwierdzeniem, że miejsce kobiet jest w kuchni. Owszem tak, o ile facet gotuje, zmywa w trakcie gotowania ( chyba, że zmywarka jest w użyciu jak kabina prysznicowa - to znaczy codziennie ). Kobieta w kuchni jest CUDOWNYM dodatkiem, potrafiącym spowodować lepsze działanie faceta, faceta gotującego :) Najlepiej niech siedzi na blacie i czasami coś podpowiada.... :D
Chyba trochę odjechalem z tematem :D
Bo meble to oczywiście nie tylko kuchnia.
To stół, krzesło, sofa, szafa, szafa we wnęce, łóżko, komoda.... Oj można tak wymieniać długo :) Tylko gdzie te ciuchy?…….. A właśnie! W modzie!
Moda może być na kolorystykę, fakturę, styl. Ostatnie lata to białe lakierowane meble biły wszelkie rankingi popularności. Biel dominowała po tym jak z pierwszego miejsca wysadziła czerń. Od zeszłego roku szarości są chyba najbardziej pożądane, nie tylko w meblowych tematach… Tak to się będzie zmieniać jak zawsze się zmieniało.
Styl mebli jest narzucony przez styl całego wnętrza. Dom, mieszkanie rzadko łączą różne style. Czy jest to klasyka, art nouveau,
formy nowoczesne, skandynawskie, styl rzymski czy prowansalski
zawsze będzie to odbicie duszy inwestora i projektanta. Jednak zdarzają się pytania inwestora: a co ostatnio jest modne?… Wtedy trzeba być na bieżąco w obecnych trendach. Dzięki obecności na znanych targach, dzięki poszukiwaniom u różnych źródeł, co dziś jest bardzo ułatwione.
W naszym kochanym kraju, mlekiem i miodem płynącym, wracają meble w stylu PRL…
Jeżeli się jeszcze z tym nie spotkaliście, to uwierzcie, że tak jest. Moda na takie meble zaczyna panować pośród dwudziestoparolatków. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło… Może przez MISIA Barei, ALTERNATYWY 4 albo inne kultowe filmy. Kolejny raz, gdy trafiają do nas moi znajomi ze szkoły, pomagający swoim dzieciom w urządzaniu ich mieszkań, z zażenowaniem mówią, że ich pociechy chcą wnętrze w stylu PRL.
Moda jak ciuchy… Zatacza koła. Ja nigdy nie rozumiałem od czego zależy moda na szerokość nogawek spodni. Od rurek do dzwonów, od dzwonów do rurek… I o co w tym wszystkim chodzi?!….
| Stanisław Anioł jest powodem powrotu stylu PRL? |
Z parówką w dupie!!!! I po co ona ją sobie tam wsadzała?!…..
Oby i na to moda nie przyszła…
renek
piątek, 21 marca 2014
Dziewanna... I jaka?
Wanna czy prysznic? Oto jest pytanie… Najlepiej jedno i drugie. Niestety nie zawsze jest tyle miejsca, żeby tak zaprojektować wnętrze łazienki, aby jedno i drugie się w niej pojawiło. Plusów i minusów po obu stronach wiele. Gdy jednak decyzja zapadnie, że wanna, to gdzie i jaka?…
Trudno jednoznacznie osądzić co jest najlepsze, bo to zawsze zależy od funkcji, miejsca, które można wykorzystać a także od preferencji inwestora. Jakie funkcje wanna może spełniać? Na przykład wanny i prysznica. Jeżeli część domowników uwielbia się moczyć a innym wystarczy szybka kąpiel. Propozycji jest kilka…
Wielkość i kształt zależą oczywiście od koncepcji wnętrza. Bardziej istotna sprawa to ukształtowanie powierzchni dna. Brzmi to bardzo uczenie może, a chodzi o bezpieczeństwo przy kąpieli prysznicowej w pozycji stojącej. Im dno jest bardziej obłe tym gorzej. Trzecie zdjęcie pokazuje wannę idealnie zaprojektowaną z myślą o obu funkcjach. Tak wygląda z lotu owada:
Prawda, że ktoś pomyślał? To teraz o innej funkcji.
A to z miłości, a to z oszczędności, czasami ludzie chcą się kąpać razem. Z partnerem, dzieckiem o psach nie wspomnę bo to nie ta funkcja. W takim przypadku dobrze jest pomyśleć o symetryczności wanny, żeby obojgu partnerom było wygodnie.
I tak jest sprawiedliwie - nic nikogo nie gniecie, nic nikogo nie podszczypuje. Szczere wzajemne uśmiechy na licach…
Jeżeli w łazience jest miejsce na wannę wolnostojącą, to przed podjęciem decyzji trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Główne ZA to możliwość wykreowania bardzo ciekawego wnętrza. Tak naprawdę wanna wolnostojąca stwarza klimat już nie łazienki a salonu kąpielowego. Odpowiedni dobór płytek, nastrojowe światło i można w tak pięknych okolicznościach spędzić bardzo dużo czasu.
Drobne za to bezproblemowy dostęp do hydrauliki w razie jakiejkolwiek awarii. Drobne, ale ważne.
Coś PRZECIW? Na pewno koszty. Nie tylko wanna jest kosztem, ale również bateria. U nas jesteśmy w stanie dobrać komplet za około 5000 PLN i jest to naprawdę SUPER OFERTA. W stylu klasycznym. Jesteśmy również w stanie przekroczyć 100 000 PLN i to bez specjalnego wysiłku. Budżet, budżet, budżet…
Pewnym utrudnieniem przy projektowaniu łazienki z wanną wolnostojącą jest także absolutna konieczność sprawdzenia możliwości jej zastosowania. Podejścia wody, odpływ to elementy, które muszą być przewidziane w bardzo wczesnej fazie projektu. Baterie mogą być zamocowane w podłodze, ale również w suficie lub w ścianie. Na coś trzeba się zdecydować.
Inne utrudnienie to znalezienie rozwiązania na zastosowanie półki? regału? dodatkowej wyspy? Gdzieś te kieliszki z szampanem trzeba przecież postawić… Stojak na ręczniki też by się przydał. Jest o czym myśleć…
Myślałem, że temat wanien ogarnę jednym postem, a tu znowu się zaczyna serial. Mam nadzieję, że nie tak długi jak przy temacie kabin…
renek
Trudno jednoznacznie osądzić co jest najlepsze, bo to zawsze zależy od funkcji, miejsca, które można wykorzystać a także od preferencji inwestora. Jakie funkcje wanna może spełniać? Na przykład wanny i prysznica. Jeżeli część domowników uwielbia się moczyć a innym wystarczy szybka kąpiel. Propozycji jest kilka…
![]() |
| Zdjęcie 1 |
![]() |
| Zdjęcie 2 |
![]() |
| Zdjęcie 3 |
Wielkość i kształt zależą oczywiście od koncepcji wnętrza. Bardziej istotna sprawa to ukształtowanie powierzchni dna. Brzmi to bardzo uczenie może, a chodzi o bezpieczeństwo przy kąpieli prysznicowej w pozycji stojącej. Im dno jest bardziej obłe tym gorzej. Trzecie zdjęcie pokazuje wannę idealnie zaprojektowaną z myślą o obu funkcjach. Tak wygląda z lotu owada:
![]() |
| Zdjęcie 4 |
Prawda, że ktoś pomyślał? To teraz o innej funkcji.
A to z miłości, a to z oszczędności, czasami ludzie chcą się kąpać razem. Z partnerem, dzieckiem o psach nie wspomnę bo to nie ta funkcja. W takim przypadku dobrze jest pomyśleć o symetryczności wanny, żeby obojgu partnerom było wygodnie.
![]() |
| Zdjęcie 5 |
![]() |
| Zdjęcie 6 |
I tak jest sprawiedliwie - nic nikogo nie gniecie, nic nikogo nie podszczypuje. Szczere wzajemne uśmiechy na licach…
Jeżeli w łazience jest miejsce na wannę wolnostojącą, to przed podjęciem decyzji trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Główne ZA to możliwość wykreowania bardzo ciekawego wnętrza. Tak naprawdę wanna wolnostojąca stwarza klimat już nie łazienki a salonu kąpielowego. Odpowiedni dobór płytek, nastrojowe światło i można w tak pięknych okolicznościach spędzić bardzo dużo czasu.
![]() |
| Zdjęcie 7 |
Coś PRZECIW? Na pewno koszty. Nie tylko wanna jest kosztem, ale również bateria. U nas jesteśmy w stanie dobrać komplet za około 5000 PLN i jest to naprawdę SUPER OFERTA. W stylu klasycznym. Jesteśmy również w stanie przekroczyć 100 000 PLN i to bez specjalnego wysiłku. Budżet, budżet, budżet…
Pewnym utrudnieniem przy projektowaniu łazienki z wanną wolnostojącą jest także absolutna konieczność sprawdzenia możliwości jej zastosowania. Podejścia wody, odpływ to elementy, które muszą być przewidziane w bardzo wczesnej fazie projektu. Baterie mogą być zamocowane w podłodze, ale również w suficie lub w ścianie. Na coś trzeba się zdecydować.
Inne utrudnienie to znalezienie rozwiązania na zastosowanie półki? regału? dodatkowej wyspy? Gdzieś te kieliszki z szampanem trzeba przecież postawić… Stojak na ręczniki też by się przydał. Jest o czym myśleć…
Myślałem, że temat wanien ogarnę jednym postem, a tu znowu się zaczyna serial. Mam nadzieję, że nie tak długi jak przy temacie kabin…
renek
Subskrybuj:
Posty (Atom)























